Dostaliśmy wezwanie od dewelopera. Nie zamierzamy milczeć

13 kwietnia 2026 r. otrzymaliśmy wezwanie od spółki Lotnicza 100 sp. z o.o. – dewelopera planującego realizację inwestycji przy ul. Lotniczej 104 we Wrocławiu. W piśmie spółka domaga się od naszego Stowarzyszenia zapłaty 200 000 zł tytułem „zadośćuczynienia”, usunięcia artykułu pt. „Czy ludzie zamieszkają na zatrutym i skażonym gruncie?” oraz publikacji przeprosin – zarówno na stronie internetowej, jak i w mediach społecznościowych.

Zarzuty spółki

Spółka zarzuca nam publikowanie nieprawdziwych informacji oraz naruszenie jej dóbr osobistych. W szczególności kwestionuje nasze wypowiedzi dotyczące potencjalnego skażenia gruntu oraz wpływu inwestycji na otoczenie. Wśród żądań pojawia się także usunięcie wszystkich materiałów odnoszących się do inwestora oraz zarzut nieuprawnionego używania określenia „patodeweloperka”.

W piśmie czytamy m.in., że

kompetentne organy zweryfikowały projekt budowlany obejmujący inwestycję pod kątem zgodności z odpowiednimi przepisami i normami, w tym w zakresie środowiskowym, hałasu oraz obszaru oddziaływania i nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości.

Prawo do kontroli i udziału w postępowaniu

W polskim systemie prawnym każdy ma prawo dochodzić swoich racji przed sądem. Jednocześnie należy podkreślić, że decyzja o pozwoleniu na budowę w tej sprawie nie jest prawomocna, a nasze Stowarzyszenie złożyło od niej odwołanie. Kontrola działań organów administracji oraz udział społeczeństwa w procesach inwestycyjnych są elementem standardowego, przewidzianego prawem trybu postępowania.

W tym kontekście kierowanie wobec nas żądań przeprosin i usunięcia materiałów na etapie trwającego postępowania budzi poważne wątpliwości.

SLAPP – próba wyciszenia debaty publicznej

Opisane działania wpisują się w mechanizm określany jako SLAPP (Strategic Lawsuit Against Public Participation), czyli strategiczne powództwa mające na celu ograniczenie udziału obywateli w debacie publicznej.

Tego typu działania polegają nie tyle na dochodzeniu racji merytorycznych, ile na wywieraniu presji – poprzez groźbę kosztownych postępowań sądowych – na mieszkańców, organizacje społeczne czy aktywistów. Ich celem jest zniechęcenie do zabierania głosu w sprawach istotnych społecznie.

Problem ten został dostrzeżony na poziomie Unii Europejskiej. Dyrektywa anty-SLAPP (2024/1069/UE) wskazuje, że takie działania stanowią zagrożenie dla wolności słowa i mechanizmów demokratycznych oraz zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia odpowiedniej ochrony osobom zaangażowanym w życie publiczne.

Pytania, które pozostają aktualne

Nasze działania polegały na zadawaniu pytań, które – w naszej ocenie – są w pełni uzasadnione z punktu widzenia interesu mieszkańców:

  • Czy grunt przy ul. Lotniczej 104 jest bezpieczny dla przyszłej zabudowy mieszkaniowej?
  • Czy inwestycja została zaprojektowana z uwzględnieniem wszystkich uwarunkowań środowiskowych i otoczenia?
  • Czy pozwolenie na budowę zostało wydane w sposób w pełni zgodny z obowiązującymi przepisami?
  • Czy w tej sprawie występuje realny konflikt społeczny?

To nie są zarzuty, lecz pytania, które każdy mieszkaniec ma prawo postawić w sytuacji tak dużej inwestycji wpływającej na przestrzeń miasta.

Nasze stanowisko

W związku z otrzymanym wezwaniem informujemy jasno: nie usuniemy opublikowanych materiałów, nie opublikujemy przeprosin i nie zapłacimy żądanej kwoty.

Będziemy nadal podejmować działania w granicach prawa, korzystając z przysługujących nam narzędzi i procedur. Naszym celem jest reprezentowanie interesu mieszkańców oraz udział w debacie dotyczącej kształtowania przestrzeni miejskiej.

Apel o transparentność

Zamiast kierowania wobec nas roszczeń finansowych, oczekiwalibyśmy przede wszystkim pełnej transparentności i odniesienia się do poruszanych przez nas kwestii. Przedstawienie dokumentów i wyjaśnień w sposób jasny i dostępny dla opinii publicznej pozwoliłoby rozwiać wątpliwości i zakończyć spór na poziomie merytorycznym.

Brak takiego działania oraz wybór drogi prawnej zamiast dialogu również pozostaje istotnym sygnałem dla mieszkańców.