Ponad 750 mieszkańców podpisało się pod projektem uchwały przygotowanym przez Partię Razem, który dotyczy opodatkowania niesprzedanych mieszkań deweloperskich.
Chodzi o lokale, które miesiącami – a czasem latami – pozostają puste. Nie dlatego, że nie ma na nie chętnych, ale dlatego, że w obecnych warunkach rynkowych ich przetrzymywanie może być dla właściciela bardziej opłacalne niż sprzedaż.
Na czym polega propozycja?
Projekt zakłada objęcie takich mieszkań wyższą stawką podatku od nieruchomości – właściwą dla działalności gospodarczej.
W praktyce oznaczałoby to wzrost podatku z ok. 1,19 zł do ok. 32 zł za m² rocznie.
To rozwiązanie miałoby ograniczyć zjawisko przetrzymywania mieszkań jako inwestycji i zwiększyć ich dostępność na rynku.
Co zdecydowali radni?
Podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej Wrocławia projekt uchwały został poddany pod głosowanie.
Nie został jednak ani przyjęty, ani odrzucony.
Radni zdecydowali o skierowaniu go do dalszych analiz i drugiego czytania, które może odbyć się najwcześniej w maju.
Jako główny powód wskazywane są wątpliwości prawne – część radnych oraz przedstawicieli urzędu uważa, że obecne przepisy nie dają podstaw do zastosowania wyższej stawki podatku wobec deweloperów.
Stanowisko sądów: jest podstawa do działania
Warto jednak zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 2024 roku wyraźnie rozróżnił lokale wykorzystywane do celów mieszkaniowych od tych, które są utrzymywane jako pustostany inwestycyjne.
W ocenie sądu brak realizacji funkcji mieszkaniowej – czyli sytuacja, w której lokal stoi pusty jako element strategii właściciela – może uzasadniać zastosowanie wyższej stawki podatku, właściwej dla działalności gospodarczej.
Inne miasta już działają
Podczas gdy Wrocław analizuje sprawę, inne samorządy podjęły konkretne kroki:
- w Katowicach stosowana jest już wyższa stawka podatku wobec niesprzedanychmieszkań deweloperskich
- w Krakowie podobna uchwała została przyjęta
- w wielu dużych miastach trwają zbiórki podpisów pod analogicznymi projektami
Problem, który nie znika
Według dostępnych danych, we Wrocławiu może być nawet kilkadziesiąt tysięcy pustych mieszkań. Jednocześnie ceny nieruchomości nadal rosną, a dostępność mieszkań dla wielu mieszkańców pozostaje ograniczona.
Projekt uchwały dotyka więc nie tylko kwestii podatkowych, ale także sposobu funkcjonowania rynku mieszkaniowego.
Co dalej?
Do tematu radni mają wrócić najwcześniej w maju.
Pozostaje pytanie, czy miasto zdecyduje się na realne działania, czy ponownie wybierze ostrożność i dalsze analizy.